Książka Liliany Fabisińskiej pod tytułem Halo.Komunikacja w dzisiejszych czasach to pikuś. 

Internet, smartfony, tablety i inne urządzenia do komunikacji są w zasięgu ręki. Zwłaszcza dzisiaj, w dobie kwarantanny, dzięki tym urządzeniom wiemy wszystko, co dzieje się u najbliższych i tam gdzieś na drugim końcu świata.

Dzisiaj mając dużo czasu, można cofnąć się w czasie i poczytać, jak komunikowali się nasi przodkowie. Warto więc sięgnąć po książkę Lilianny Fabisińskiej Halo! Historia komunikowania się z ciekawymi ilustracjami Anity Graboś i razem z domownikami pobawić się w komunikację za pomocą rysunku, czy dźwięku.

Historia komunikowania się jest tak stara, jak historia ludzkości.

Już człowiek pierwotny musiał porozumiewać się z innymi, choćby po to, żeby wybrać jaskinię, w której zamieszkują, albo wspólnie upolować i podzielić mamuta. Pierwotny człowiek od zarania chciał wyrazić swoje emocje: smutek, radość to, że kogoś lubi, a nawet kocha. Prawdopodobnie wcześniej wyrażali to niewerbalnie, czyli językom gestów później, gdy pojawiła się mowa, poczuł potrzebę zapisywania, czynił to na kamieniu, pracowicie ryjąc, a w późniejszych wiekach już na papierze. Następnie człowiek tę informację chciał przekazać dalej, do sąsiedniej wsi, na drugi brzeg rzeki, a później dalej i dalej. Dlatego też szukali coraz nowszych wynalazków, by te informacje docierały jak najdalej i jak najszybciej.

Proponowana książka zawiera wiele opisów z historii komunikacji, która jest fascynująca, zabawna i pełna przypadków, dzięki którym powstały przełomowe wynalazki. Jest to skarbnica ciekawostek dla całej rodziny.